|
KOMUNIKAT DO PRZYJACIÓŁ (kliknij) O MNIE czyli o DZIECIACH INDYGOUrodziłam się 21.05.1962 r o 21.11 w Łodzi jako jedno z pierwszych dzieci indygo. Do moich zadań należy inicjowanie pozytywnych przemian. Celem mojej pracy, będącej tylko małym ogniwem wielkiego łańcucha zdarzeń, jest globalne PRZEBUDZENIE i ogólny wzrost świadomości. Ta strona jest tylko impulsem, mającym zainspirować Cię do wzbogacania i wielkiej przemiany Twojego życia. Niech moje trudne doświadczania i Wiedza, która pozwoliła mi je pokonać, służą Ci w chwilach największych kryzysów na drodze tworzenia własnego raju na Ziemi. Serdecznie zapraszam Aldona Mironski Podczas wieloletniego odosobnienia w blasku moich podwójnych piramid poznałam zasady funkcjonowania umysłu, a tym samym prawa, jakimi rządzi się ludzki los i szczęście. Po 20-tu latach Wiedzę tę odnalazłam w szamańskich rytuałach AJAHUASCA i zdobyłam szansę jej pogłębienia. Obie metody pasują do siebie jak dwa zagubione klocki lego. W ten sposób udało mi się odnaleźć uniwersalną drogę, wiodącą ku spełnieniu. Przez wiele lat uczyłam, jak pomóc samemu sobie, jak korzystać z wewnętrznych mocy i ukrytych możliwości. Dziś robię, co w mojej mocy, by klienci - najszybciej jak to możliwe - sami odkryli Prawdę w swoich wnętrzach. Cieszę się, że łącząc piramidy z duchem rośliny zdobyłam właściwe narzędzia i potrafię dziś wskazać pewną i prostą drogę zarówno do uniwersalnej Wiedzy jak i Miłości - po prostu do szczęścia. Na tej ścieżce każdy człowiek może dowiedzieć się wprost ze ŹRÓDŁA, jak pomóc samemu sobie. Każdy ma szansę poznać swoje życiowe zadania i sens własnej egzystencji. Każdy ma szansę na spełnienie. Więcej, patrz: MOJE DUCHOWE WYKSZTAŁCENIE(kliknij) "Nic o nas bez nas." KIM JESTEŚMY I JAKIE MAMY CELE? Przyszliśmy na ten świat, by zainicjować konieczne zmiany i wskazać kierunek dalszego rozwoju ludzkości. Według Virtue Doreen ("Dzieci Indygo - opieka i wsparcie"): "Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach 50-tych i 60-tych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem." Pojedynczy pionierzy znaleźli się wśród twórców ruchu hippisów, potem nas przybywało, a główna fala narodzin przypada na potomstwo dzieci-kwiatów (początek lat 70-tych XX w.) Tak czy inaczej trudno nas namierzyć po dacie urodzenia, łatwiej rozpoznać po ewidentnych cechach charakteru. Lee Carroll i Jan Tober ("Dzieci Indygo") opisują nas jako: bardziej wymagające, inteligentniejsze, bardziej konfliktowe, bardziej intuicyjne, bardziej duchowe, a w niektórych przypadkach nawet bardziej brutalne niż jakiekolwiek pokolenie przed nimi. Najwyższy czas, byśmy wypowiedzieli się na ten temat sami. CO NAS WYRÓŻNIA?- Jesteśmy starymi duszami, wysoko rozwinięci duchowo. Każdy z nas ma głębokie, wszystkowiedzące oczy już we wczesnym dzieciństwie. (fot.) Posiadamy Wiedzę, której nikt nam nie przekazywał i której nie czytaliśmy w książkach. Wykazujemy się ogromną świadomością zadań życiowych, potężną siłą i determinacją. - Inaczej czujemy i kierujemy się innymi potrzebami duchowymi niż nasi bliscy. Jesteśmy bardzo inni i za nic nie chcemy dopasować się do reszty. To reszta musi nas zrozumieć i stworzyć (nie tylko) nam odpowiednie warunki do życia. Nie bez powodu piszą o nas książki. - Cechą, która zdecydowanie różni nas od reszty ludzi jest częściowo pokonany "GEN NIEWOLNIKA" Istnieją hipotezy, że w czasach przedhistorycznych kosmici ("bogowie") zmodyfikowali nasze DNA, by posiąść idealnych niewolników (na jakiś czas). Jak mawia stare przysłowie "niewolnik nie chce być wolny, pragnie tylko zostać panem niewolników". Gdy zabrakło więc "bogów", rozpoczęliśmy historię wzajemnych podbojów i albo jesteśmy podporządkowani albo dążymy do władzy nad słabszymi. W polityce miądzynarodowej, w grupacha..., nawet w związkach toczą się nieustanne boje o dominację i strefy wpływów. Nowa Era wymaga całkowitej przemiany świadomości, by ludzkość mogła opuścić błędne koło obłąkańczych relacji i zapoczątkować nowy, zupełnie inny rozdział swojej historii. Musi "przeskoczyć" istniejące dotąd uwarunkowania genetyczne i wynieść się ponad świat materialny. Potrzebuje PRZEBUDZENIA do życia duchowego! Dzieci indygo rodzą się przebudzone i (częściowo, w różnym stopniu) pozbawione "genu niewolnika". Dlatego nie dajemy się zdominować i w żadnym wypadku nie dążymy do władzy nad innymi. Skupieni na przeforsowaniu własnej niezależności samym naszym istnieniem wymuszamy na otoczeniu absolutnie nowy obraz świata. - Uwielbiamy życie ziemskie we wszystkich jego przejawach. Kochamy zwierzęta, Naturę, harmonię i piękno.Jesteśmy gotowi zrobić WSZYSTKO, by uczynić tę planetę miejscem bezpiecznym i pełnym miłości. Działamy, jakbyśmy mieli wmontowany kompas, nakazujący zmierzać w kierunku najwyższego dobra wszystkich mieszkańców Ziemi. - Posiadamy doskonałą intuicję, silną empatię i - czasami - niezwykłe zdolności telepatyczne. Wiemy, kiedy jesteśmy oszukiwani i kiedy oszukiwani są inni ludzie. Gwałtownie reagujemy na cudzą krzywdę. Mamy głębokie poczucie wspólnej JEDNOŚCI, dlatego to, co boli innych, w takim samym stopniu boli i nas. Pragnienie szybkiego usunięcia (własnego) bólu jest motorem naszych działań. - Bezwiednie, "czytamy" w kronice Akaszy. Cokolwiek potrzebujemy wiedzieć, po prostu WIEMY (nie wiadomo skąd). Wielu z nas jednocześnie odbiera te same sygnały i wpada na te same pomysły... - Posiadamy dominującą wolę. Niektórzy przypisują nam królewską godność, choć jest to wyłącznie poczucie godności Człowieka. Ono nie pozwala uznać żadnej, ograniczającej nas władzy. Nie potrafimy okłamywać siebie ani żyć wbrew własnym uczuciom. Nie umiemy poddać się niezdrowym układom w domu, w szkole, w pracy... Nie damy narzucić sobie zbędnej dyscypliny, nie ugniemy karku przed głupszymi od nas. Przykładem pokazujemy, że życie w zgodzie z wewnętrzną Prawdą jest możliwe. - Jesteśmy WOJOWNIKAMI ŚWIATŁA. Wobec ludzi otwartych na zmiany jesteśmy wyjątkowo ciepli, przyjaźni i pełni miłości. Stajemy się jednak bezwzględni, zimni i bezkompromisowi, gdy ktokolwiek stanie na drodze naszych celów, wywiera na nas presję, stara się przejąć nad nami władzę, zdominować lub wciągnąć w swoje brudne gry. Tego typu ludzi traktujemy okrutnie! W umiejętność tę wyposażył mnie TON GALAKTYCZNY (kalendarz Majów). Dzięki niemu potrafię - gdy to konieczne - udzielić brutalnej lekcji, mrożąc w sercu całą swoją empatię. - Jesteśmy nieposłuszni i niesubordynowani wobec etycznie ułomnych zwierzchników. Zwłaszcza, gdy nie dają wyboru, odbierają prawo do samodzielnego myślenia i działania, dbają tylko o siebie zamiast o wspólne cele...Dla nas prawdziwa władza jest tylko tam, gdzie wszyscy uczciwi podwładni widzą w niej sukces dla siebie!!! - Buntownicza Natura i wyjątkowo ostry temperament sprawiają, że można nas zabić, ale nie można nas do niczego zmusić. W temperament wyposaża nas zawsze KOSMOS (ja mam w Marsa w Baranie). Jesteśmy głęboko świadomi UNIWERSALNYCH PRAW i nie uznamy żadnych innych. Nie ma nad nami "boga" ani praw, w imię których ktokolwiek mógłby egzekwować od nas czyny, sprzeczne z naszym JA i naszą moralnością. W ten sposób zaszczepiamy uniwersalne prawa do naszej rzeczywistości. Ilekroć uda nam się postawić na swoim, czujemy się, jakbyśmy przeforsowali w Akaszy kolejną "ustawę", bezwzględnie zakazującą wykorzystywania człowieka przez człowieka. - Nie da się nas wtłoczyć w stare ramy edukacyjne, w przebrzmiałe systemy społeczne, religijne, polityczne czy prawne.... Nieustanna walka z tymi, którzy się o to starają, jest dla nas wielkim problemem ale i drogą. Każda wygrana to zburzenie kolejnej struktury, której brakuje prawości, PRAWDY i szans na wolny rozwój człowieka. - Jesteśmy brutalnie szczerzy i konfliktowi. Zawsze i wszędzie mówimy, co myślimy, a raczej szybciej mówimy niż zdążymy pomyśleć. Cała Wiedza jest w nas i przekazujemy ją każdym słowem. Mamy wstręt do dyplomacji. Brak nam oporów, by mówić otwarcie o naszych potrzebach. Natychmiast wykrzyczymy, co czujemy lub co mogą czuć inni w niezdrowej sytuacji. Przez wielką intuicję i nadmierną szczerość niekiedy robimy sobie wielu wrogów. Na szczęście mało nam zależy na akceptacji otoczenia. - My już żyjemy w innym świecie. Miksujemy różne prądy duchowe tak, by nasza filozofia życiowa znalazła współbrzmienie z ogólnym WIELKIM PORZĄDKIEM. Wybieramy ostatecznie to, co pozwala być spontanicznym i bez krzywdzenia kogokolwiek daje nam szczęście. Ustalamy NOWE, własne reguły i natychmiast się im podporządkowujemy. Jest to dla nas jedyna droga, by w sposób czysty i prawy czynić to, co dyktuje i serce i rozum. Przykładem zachęcamy do podobnych przemian innych. - Jesteśmy nieprzekupni i odporni na stan posiadania.Jedyne, co dla nas cenne, to MIŁOŚĆ i nasze ideały. Wypełnia nas bogactwo duchowe. Świat materii jest tylko tłem. Pieniądz - tylko środkiem. Osiągając dojrzałość czerpiemy bezpośrednio ze źródła obfitości i w celu tworzenia RAJU NA ZIEMI łatwo zdobywamy każdą sumę. Równie łatwo ją wydajemy, bo zbędne są nam rezerwy, rzadko gromadzimy coś na zapas. Nie obciąża nas przywiązanie. Dzięki temu nie można nas przestraszyć BRAKIEM czy STRATĄ czegokolwiek. Jesteśmy i pozostajemy WOLNI! - Posiadamy dużą skłonność do ryzyka. Wiemy, że tego, co do nas należy z własnym życiem włącznie, stracić nie można. Konsekwentnie robimy swoje nie oglądając się na nic. Czujemy się zawsze bezpieczni, czerpiąc siłę z Kosmosu. - Wykazujemy się błyskotliwą inteligencją, wyposażoną niekiedy w ostre, satyryczne poczucie humoru. Dla mnie osobiście to najskuteczniejsza broń, pomocna w nieustannej walce o przeforsowanie naszej wizji świata. - Jesteśmy szczególnie wrażliwi na przejawy absurdu. Absurdem jest dla nas wszystko, co jeśli nawet społecznie lub religijnie poprawne, wchodzi w konflikt z Uniwersalnym Praem. Jakakolwiek dyferencja między Prawdą a rzeczywistością jest dla nas jaskrawo widoczna i drażni nas brakiem logiki! Odruchowo obnażamy wszelki bezsens. zmuszając otoczenie do koniecznych przemyśleń. Niekiedy metodą wstrząsową poruszamy najbardziej ociężałe umysły twardogłowych konserwatystów. W ten sposób jako całość (wszystkie dzieci indygo) dokonujemy powolnych przemian w myśleniu ludzi na całej planecie. To mrówcza, niewdzięczna praca. Z tego powodu wielu postrzega nas wyłącznie jako jednostki konfliktowe, anasza "wziosła rola" często w tym właśnie punkcie się kończy. Bo jeśli ktokolwiek sądzi, że zmiany pojawią się SAME, przywiezione przez nas w kosmicznych walizkach, jest w błędzie. Przemiana musi dokonać się we wnętrzu każdego człowieka, by stała się wyraźnie odczuwalna w jego życiu, a potem w życiu całej ludzkości. - Myślimy niemal wyłącznie abstrakcyjnie i zawsze w sposób nowatorski. Nie ma dla nas nic niemożliwego. Mamy niewyczerpane pokłady twórczej energii i liczne talenty. Inspiracje czerpiemy wprost ze Światła, ze snów, z słów zasłyszanych na ulicy... Nieustannie atakujące nas pomysły pojawiają się w naszych głowach szybciej, niż zdołamy je realizować. Mnie osobiście wyposażyła w moc idei, snów i dostatków NIEBIESKA NOC (kalendarz Majów, kin 203, na portalu). Dlatego od najmłodszych lat byłam bardzo kreatywna i skora do wynajdowania nowych dróg. "Umierałam" z frustracji, gdy coś odbierało mi prawo do wprowadzania zmian czy ulepszeń. - Nie jesteśmy prymusami. Wysoki iloraz inteligencji w połączeniu z ogromną niezależnością sprawia, że nasza błyskotliwość i talenty gasną podczas nudnych lekcji w szkole. Dla nauczycieli jesteśmy ekscentryczni i niezrozumiali. Mamy opinię zdolnych, ale leniwych. Niektórzy z nas bywają uznani za cierpiących na zespół ADD lub ADHD. Naprawdę otwarci jesteśmy tylko na Wiedzę, przydatną do samorealizacji. Z pasją rozwiniemy talenty, w które wyposażyła nas Natura. Zmuszeni do nauki przedmiotów zbędnych, odmawiamy koncentracji i uwagi, a gdy nie ma innego wyjścia, chorujemy. (Uzdrowienia wymaga system edukacji.) - W naszej obecności często manifestują się różne, bliżej niezbadane zjawiska.Na zdjęciach pojawiają się najdziwniejsze energie, przedmioty zachowują się w sposób niekonwencjonalny. Na pewno nie jest z nami nudno. - W SPRZYJAJĄCYCH WARUNKACH BYTOWYCH jesteśmy radośni, idealistyczni i pełni pomysłów na ulepszenie świata. Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy zwykłymi ludźmi, podlegamy tym samym uwarunkowaniom astrologicznym, numerologicznym i tak samo obarczeni jesteśmy karmą... Kieruje nami prawo i pragnienie szczęścia dla siebie w idealnym świecie naszych marzeń. Wyposażeni w wyjątkową wrażliwość na wszelkie wypaczenia uparcie szukamy sposobu na realizację własnych ideałów. Na tej ścieżce - tak samo jak inni - jesteśmy zmuszeni rozwijać wewnętrzne mistrzostwo. Do doskonałości mamy równie daleką drogę, jak wszyscy. KIM NA PEWNO NIE JESTEŚMY Stanowimy zjawisko, które wielu ludzi traktuje na równi ze wszystkim, co paranormalne, a to wielki błąd. Jasnowidzenie, jasnosłyszenie... przydatne są w pracy egzorcystów czy różnej maści szpiegów (często do poszukiwania osób zaginionych). To praca "na usługach", która nikogo nie skłoni do wielkich przemian. Prawdą jest, że posługujemy się nad wyraz wyczuloną intuicją, a to wartość nieco inna niż jasnowidzenie. Uruchamiamy siłę twórczą, która łączy nas bezpośrednio z TWÓRCĄ wszechrzeczy. Silna, duchowa niezależność sprawia, że za nic nie oddamy ciała (aparatu mowy, piszącej ręki...) we władanie tak naprawdę nie wiadomo czyje. Żadne z nas nie zostanie więc nigdy channel-medium W przypadku, gdy istoty z innych wymiarów chcą nam coś przekazać albo - co często się zdarza - POMÓC - mają otwartą drogę do świata naszych snów lub gdy jesteśmy otwarci na inspirację podczas medytacji. Tędy przychodzi do nas mnóstwo ułatwiających życie wskazówek i wiele ostrzeżeń. Nie jest prawdą, że nasza aura ma kolor indygo. Barwy aury to odpowiednik uczuć i emocji; dysponujemy całą paletą - jak wszyscy. Barwa indygo przeważa tylko w dzieciństwie, gdy w sposób wzmożony tworzymy samych siebie i swój świat. NASZE ZADANIA - Musimy zainicjować proces uzdrawiania i transformacji. Jesteśmy związani z ekologią, prawem, medycyną, parapsychologią... , by od wewnątrz wprowadzić ulepszenia. Do naszych zadań należy wymuszenie nowego systemu edukacji, który następnie zmieni oblicze struktur społeczno-politycznych. Własne, najczęściej przykre doświadczenia życiowe i nadmiar pomysłów wskazują nam drogę. - Staramy się obalić stary system tam, gdzie to konieczne. Dowodzimy, że struktury odarte z PRAWDY nie mają już prawa bytu. Demaskujemy i dążymy do usunięcia przestarzałych konwenansów, bezsensownych przepisów, praw i reguł tam, gdzie ograniczają właściwy rozwój i nic dobrego nie wnoszą. W tym punkcie niezbędny bywa nasz upór i siła. - Czuwamy, by nowe kierunki nie podlegały starym wypaczeniom. Dbamy, by obnażyć królestwo jakiejkolwiek manipulacji. Wszelka nowość wtłoczona w stare ramy mistyfikacji, najdrobniejsze oszustwo działa na nas jak przysłowiowa płachta na byka. - Wielu z nas pomaga innym dotrzeć do naturalnych potencjałów i wewnętrznej Prawdy. Chcemy, by każdy mógł podążać wyłącznie własną ścieżką (nie naszym śladem) i realizować wyłącznie własne cele (nie nasze) - w harmonii z Całością. Zależy nam ogromnie na rozszerzeniu świadomości wszystkich ludzi na Ziemi. Pragniemy, by każdy człowiek stał się WOLNY. zapraszam do lektury mojej strony Aldona
|